
Dlaczego twój ogrzewacz w altanie nadal nie działa skutecznie? (I jak to naprawić) Jeśli kiedykolwiek próbowałeś używać zwykłego grzejnika w altanie, znasz ten problem. Włączasz go – powietrze na chwilę staje się cieplejsze, a potem cała energia ulatuje przez dach. To marnotrawstwo energii, a ty nadal drżysz z zimna. Dlatego wybraliśmy grzejniki o krótkich falach podczerwieni. Zamiast próbować zwalczyć wiatr poprzez ogrzewanie powietrza, te urządzenia o mocy 1500 W działają podobnie jak słońce. Ciepło dociera bezpośrednio do twojej skóry, ubrań i mebli. Czujesz ciepło natychmiast, niezależnie od tego, skąd wieje wiatr. Nie trzeba już czekać. Jedną z największych zalet tych urządzeń jest brak okresu „rozgrzewania”. Nie musisz siedzieć tam dwadzieścia minut, czekając, aż bak z olejem się nagrzeje. Wystarczy włączyć urządzenie – po kilku sekundach jesteś już przytulony ciepłem. To szybkie. Naprawdę szybkie. Montujemy je na sufitie z powodu specjalnego kąta nachylenia emitera – dzięki temu powstaje „stożek” ciepła, który dociera bezpośrednio do twoich ramion i głowy. To sprawia wrażenie naturalnego ciepła. Dodatkowo używamy odpornych reflektorów, aby ciepło trafiało prosto na ciebie, a nie przenikało do drewnianych belek. Nikt nie chce, aby sufit się wykrzywił lub powstało zagrożenie pożarowe. Kilka rzeczy, które należy uwzględnić przed montażem. Po pierwsze, te urządzenia pobierają dużo energii. Nie możesz podłączyć ich wszystkich do jednego taniego zasilacza – w przeciwnym razie prąd będzie przerywany co pięć minut. Upewnij się, że twoja instalacja elektryczna jest w stanie obsłużyć ciągłe obciążenie 1500 W. Pamiętaj też, że promieniowanie podczerwone wymaga „linii widzenia”. Jeśli wyjdziesz spod grzejnika, szybko znów poczujesz chłód. Dlatego musisz dokładnie przemyśleć, gdzie będą siedzieć ludzie. Najpierw umieść krzesła i stoły, a potem umieść grzejniki tuż nad nimi. To jedyny sposób, aby nikt nie znalazł się w miejscu z zimnym powietrzem.